Moja droga do metody Feldenkraisa®, jak droga każdego nauczyciela i ucznia, jest bardzo indywidualna. Można ją powiązać z tematami, którymi zajmowałam się jeszcze na studiach. Studiowałam romanistykę oraz wiedzę o kulturze na filologii polskiej UJ, gdzie pod okiem prof. Michała Pawła Markowskiego zajmowałam się filozofią i psychoanalizą francuską w powiązaniu z literaturą. Tematyka relacji psychiki do ciała i odwrotnie nie była mi obca. Problematyka cielesności jest dzisiaj niezmiernie popularna wśród humanistów, jednak wielu z nich, mimo że tak bardzo interesuje ich ciało, bada je jedynie teoretycznie, nie wiążąc teorii z praktyką. Podobnie było również i w moim przypadku. Co więcej, jak każdy, kto spędza mnóstwo czasu na lekturze i badaniach, moje ciało zaczęło mi niejednokrotnie odmawiać posłuszeństwa. Zaczęłam zatem eksperymentować z różnymi metodami: z tańcem (flamenco, taniec brzucha, kontakt improwiazacja), z jogą Iyengara, jednak żadnej z metod pracy z ciałem nie traktowałam docelowo, długodystansowo, dopóki nie spróbowałam metody Feldenkraisa.

Muszę przyznać, że metoda Feldenkraisa® jest bardzo ważnym odkryciem w moim życiu i temu właśnie odkryciu poświęciłam swoje życie zawodowe. W 2009 roku zaczęłam szkolenie zawodowe z metody Feldenkraisa w Accord Mobile w Paryżu, które ukończyłam w sierpniu 2012 roku. Zetknęłam się z różnymi nauczycielami z różnych krajów. Pracowałam przede wszystkim z wiekową już Myriam Pfeffer, wspaniałą staruszką o wyjątkowej erudycji i dowcipie, jedną z pierwszych uczennic i współpracowników Moshe’go Feldenkraisa, biorących udział w pierwszym „szkoleniu” prowadzonym w latach 50-tych przez Moshe’go w Izraelu, w którym wzięło udział zaledwie 13 uczniów. Miałam okazję uczyć się również od młodszego pokolenia trenerów: Sabine Pfeffer, Paula Newtona, Teda Preslanda, Francois Combeau, Richarda Corbeil’a, Mary Fusero, Franka Wildmana. W kwietniu 2013 roku skończyłam autorskie szkolenie Chavy Shelhav „Child’Space” poświęcone pracy z niemowlętami i małymi dziećmi, bazujące na metodzie Feldenkraisa.

Metoda jest nieustającym źródłem inspiracji, pomaga mi w wielu aspektach mojego życia, rozwija zainteresowania, wspiera i uczy w codzienności. Na szczęście ma mi jeszcze wiele do zaoferowania. Przygoda zatem się nie kończy. Przede mną mnogość tego, co nieznane do odkrycia!

Kamila Wołoszyn-Moroz, dyplomowana nauczycielka metody Feldenkraisa i Child’Space